Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 
Forum Radosna Twórczość Strona Główna

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta

Tyś.

Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum Radosna Twórczość Strona Główna -> Poezja
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Tycha




Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 88
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Nowy Tomyśl

PostWysłany: Nie 11:44, 21 Maj 2006 Temat postu: Tyś.

Mały, szary domek

Turniej siatkówki, rozgrzewam się
w oddali słychać ryk karetki
"ciekawe, gdzie jedzie" myślę
i odwracam się zapominając o wszystkim

Kibice
zbierają się na hali
deszcz bębni w szyby
opatuleni w grube kożuchy narzekają, że zimno
przed wejściem bezdomny w łachmanach
szuka daszku
by się na chwilę schronić

Wszyscy rzucili się
na stoisko z popcornem, colą i batonami
choć już nie mogą z przejedzenia
w zaułku
mały, wychudzony chłopiec
grzebie w śmieciach
szukając resztek jedzenia

Sponsor drużyny się chwali
ile to tysięcy zarobił
kilka ulic dalej
małżeństwo z trudem wiąże
koniec z końcem

Obok rozmawiają koleżanki
złorzeczą na rodziców
żadna z nich nie słyszy
płaczu sieroty
której po nocach śnią się
twarze matki i ojca

Rozpoczyna się gra
jest spokojnie, jak na razie
sędzia i ochroniarze mają nadzieję
żeby nie doszło do bójek
w innym państwie
żołnierze mają nadzieję-
by nie musieli walczyć w bezsensownej wojnie

Mecz zbliża się do końca
jeszcze jeden punkt..Tak!
Ryk radości kibiców
wygraliśmy...



...a w małym, szarym domku
Panuje pustka, smród śmierci
karetka nie zdążyła
do młodej, niewinnej kobiety

mógł jej pomóc
choćby jeden z sąsiadów
ale nie...byli zbyt zajęci sobą
i swymi sprawami...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tycha dnia Czw 21:52, 03 Kwi 2008, w całości zmieniany 22 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Łajt
Członek Władzy Absolutnej



Dołączył: 17 Mar 2006
Posty: 468
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7

PostWysłany: Nie 11:48, 21 Maj 2006 Temat postu:

Noo Wink Jesteś Wink Po pierwsze witam na forum Very Happy A po drugie jak już Ci wiele raz powtarzałam ten wiersz... Ohh piekny...


P.S. Może się przedstawisz w dziale "Przedstaw się"? Hmm?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Emereth




Dołączył: 22 Kwi 2006
Posty: 637
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/7
Skąd: Czwa

PostWysłany: Nie 12:33, 21 Maj 2006 Temat postu:

Ten wiersz taki... inny.Inny niż wszystkie.
I witam bardzo serdecznie Wink.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tycha




Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 88
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Nowy Tomyśl

PostWysłany: Nie 12:47, 21 Maj 2006 Temat postu:

Bardzo dziękuję za skomentowanie tego wiersza Smile Myślę, że mogę dodać jeszcze jeden:

Yes, I can

Mam już lat trzynaście
jak to moja mama mówi, "trudny wiek"
bo to w nim właśnie
najwięcej problemów przeżywa człek.

"Grunt to bunt"- tak wszyscy powtarzają
zainteresowanie płcią przeciwną się potęguje
wszyscy się nr telefonów wymieniają
miłość w powietrzu się czuje.

Niedawno się zastanawiałam:
"co to znaczy mieć chłopaka/dziewczynę"
wiele przykładów widziałam
i obserwując niektóre miałam kwaśną minę...
Bo dla szpanu to robią niektórzy
to zgorszenie wywołuje u mnie
są modni, chodzą dumnie
a gdy im się znuży
porzucają się jak stare zabawki
stają się najgorszymi wrogami...

Na szczęście są i tacy "nie dla szpanu"
i im też się przyglądałam
ku parom głowę zwracałam
jakby byli gwiazdami ekranu.
Przyznaję się, naprawdę im zazdrościłam
bo pewną niepoprawną chwilę wierzyłam
że takiej miłości nie jestem warta, że jej dla mnie nie ma- się myliłam
jednak, dzięki kilku wspaniałym osobom sobie uświadomiłam
że na każdym kroku
wcześnie rano i po zmroku
jej przecie doświadczam
może to nie miłość "chłopak dziewczyna"
na to przyjdzie czas
na każdego z nas
ale doświadczam
miłości rodziców, przyjaciół...
jak dobrze, że już to wiem!





Więc jeśli zapyta mnie ktoś
"Can You Feel The love tonight?"
odpowiem, bez wahania
nikomu na złość
po prostu
Yes
I can


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
dyta157




Dołączył: 14 Maj 2006
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7

PostWysłany: Nie 13:44, 21 Maj 2006 Temat postu:

Pierwszy wiersz jest cudowny.Nic dodać nic ująć,ale drugi w ogóle do mnie nie dociera.Bardziej jakby to były Twoje przemyślenia zapisane,jak w pamiętniku,nie czuje tej poezji...może sie mylę,ale naprawdę ten pierwszy jest...wspaniały Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Emereth




Dołączył: 22 Kwi 2006
Posty: 637
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/7
Skąd: Czwa

PostWysłany: Nie 13:48, 21 Maj 2006 Temat postu:

Eee tam...Ten drugi też jest śliczny.Bo to chyba jakiś odmienny typ poezji te Twoje wiersze.Tak mi się wydaje.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Qualrath




Dołączył: 20 Maj 2006
Posty: 82
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: to nadleciało?

PostWysłany: Nie 13:50, 21 Maj 2006 Temat postu:

Połems!
Cóż, za wiele nie powiem, bo wysławiać się nie umiem. Podobają mi się Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
A-Adeleida
Członek Władzy Absolutnej



Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 822
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7

PostWysłany: Nie 13:54, 21 Maj 2006 Temat postu:


Ach... Pierwszy wiersz to po prostu... poezja. Nie mam innych słów.
Jak ująć tu piękno świata, ukrytego wśród spalin...?
Przypomniałaś mi mój prawdziwy dom.
Dałaś ukojenie mnie - elfce.
Dziękuję. Nie wiem, co powiedzieć. Mało komu udaje się doprowadzić mnie do stanu nieważkości.

Słodkie łzy rozmywają mi twarz... dziękuję.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tycha




Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 88
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Nowy Tomyśl

PostWysłany: Nie 18:00, 21 Maj 2006 Temat postu:

Dziękuję za wszystkie komentarze Smile Piszę od dosyć niedawna i bardzo zależy mi na słowach uznania, ale chyba jeszcze bardziej na słowach krytyki. Ale moje wiersze (przynajmniej większość) wcale nie są takie..poważne. Bo jedna z pań (wicedyrektorka Ośrodka Kultury) stwierdziła, czytając moje wiersze, że są one za poważne jak na mój wiek... Dlatego bardzo zależy mi na jak największej ilości komentarzy- co poprawić, co zostawić itp.

Do tak zwanych dorosłych

Mówicie, że nie zrozumiem, że jestem "za mała"
Mówicie, że nie pojmę tego, rady bym sobie nie dała
Mówicie, że piszę wiersze zbyt poważne
ja was proszę, wysłuchajcie uważniej...

Ale wy nadal twierdzicie swoje
za poważne są wiersze moje
Pytam się" d l a c z e g o?
Czy, według was, nie widzę ile złego
jest wśród ludzi?
Że nie każdy się ze snu wybudzi?
Że nie znam wartości
przyjaźni, nadziei, wiary, miłości?
Czemu, jeżeli jest ktoś młodszy, a napisze coś mądrego
a nie wyrósł z wieku dziecięcego
uważacie, że to nie zasługuje na uwagę?
Czy tylko dorosły potrafi zachować powagę?

A powiem wam szczerze
że w mądrość i doświadczenie każdego dorosłego nie wierzę
Nie pamiętacie, jak było, gdy byliście młodzi
a przypomnieć sobie nie zaszkodzi...

Im człowiek starszy, tym więcej kombinuje
a dziecko tego nie potrzebuje
nieskalane jeszcze oszustwem
tych problemów mnóstwem.
Dziecko nie potrzebuje sławy na cały świat
Dziecko nie liczy zmarnowanych lat
jedyne, co się nam marzy
to pokój wśród ludzi. Uśmiech na każdej twarzy...

Tymczasem człowiek dorosły
zapomniał, co to język prosty
wszystko owija w bawełnę bezwiednie
tyle słów zużywa niepotrzebnie
A marzenia? Dotyczą dóbr materialnych
dlatego tyle wojen...z powodów jakże banalnych


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Emereth




Dołączył: 22 Kwi 2006
Posty: 637
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/7
Skąd: Czwa

PostWysłany: Nie 18:05, 21 Maj 2006 Temat postu:

Ale co ja mam tu krytykować?
Najpierw napisz coś co mi się nie będzie podobało.
Okey?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tycha




Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 88
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Nowy Tomyśl

PostWysłany: Nie 18:33, 21 Maj 2006 Temat postu:

Emereth- Coś, żeby się nie podobało? Proszę bardzo:
Napisałam to dzisiaj i coś mi się wydaje, że mi nie wyszło... Confused

W zoo
Byłam dziś w zoo
chodziłam tam i z powrotem
oglądałam zwierzęta w klatkach
co widziałam? samotne nieszczęścia
w klatce 10 na 10 zamknięte
dla chwilowej przyjemności ludzi
nikt ich nie zapyta, czy im nie za ciasno
czy nie mają klaustrofobii
czy im wygodnie czy może nie
czy się czują samotne
o czym śnią?
o wielkim, szczęśliwym stadzie
na rozległej równinie?
czy może i cichej samotności
bez wścibskich ludzkich spojrzeń?
To wszystko ukryte w smutnym spojrzeniu
z niemym pytaniem:
"za co i po co tu tkwię?"...
Czy odpowiesz na nie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
A-Adeleida
Członek Władzy Absolutnej



Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 822
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7

PostWysłany: Nie 18:36, 21 Maj 2006 Temat postu:

Co ja mam powiedzieć...?
Jedyne, co mogę - zacznij pisać o sprawach hmm... bardziej poetyckich.
I udowodnij ludziom, że nie są na ciebie za poważne!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Emereth




Dołączył: 22 Kwi 2006
Posty: 637
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/7
Skąd: Czwa

PostWysłany: Nie 19:01, 21 Maj 2006 Temat postu:

Nie umiesz, nie umiesz! Haha xP.
To też mi się podoba xP.Dziwne było na początku, ale później heh o tych klatkach było dokładniej i mi się spodobało.Lubię takie inne wiersze.Coś myślę,że nigdy Ci się nie uda napisać czegoś co by mi się niepodobało...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tycha




Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 88
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Nowy Tomyśl

PostWysłany: Pon 13:22, 22 Maj 2006 Temat postu:

Emereth, wiesz, wszystko się może zdarzyć Wink Ale miło mi, że podobają Ci się moje wiersze Razz

Historia pewnego człowieka

Przed kilkoma laty
żył pewien człowiek, co myślał, że
do szczęścia już nic nie potrzebuje:
był bardzo bogaty
na świecie znany
miał wielu przyjaciół, fanów
i w głowie setki biznesplanów
w dziesiątkach ksiąg był zapisany
Wiodło mu się wyśmienicie
codziennie popuszczał pasa
uwielbiała o nim pisać prasa
ot, królewskie życie
Gardził nędzarzami
Z biednych i chorych drwił
ci umierali z pragnienia, a on wino pił
był zajęty sobą i swymi marzeniami
Jednak przyszedł taki czas...
na giełdzie krach!
I nim wzgardzono...
księgi spalono
przyjaciele zniknęli
fani zapomnieli
skończyło się jego bogactwo
przez narcyzyzm, partactwo
stracił nad głową dach
i ogarnął go strach...

Zmarł śmiercią nienaturalną
w jakimś zakamarku miasta
pominięty nawet
w księdze parafialnej
zgonów i narodzin


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Emereth




Dołączył: 22 Kwi 2006
Posty: 637
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/7
Skąd: Czwa

PostWysłany: Pon 14:23, 22 Maj 2006 Temat postu:

Podoba mi się^^.Heh...
Po raz kolejny powiem.Te Twoje wiersze są takie inne.Nie wiem na czym ta inność polega, ale są...Takie hmm...Rymy takie fajne xP.No nie wiem xP.Już się plączę xP.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Emereth dnia Pon 15:54, 22 Maj 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tycha




Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 88
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Nowy Tomyśl

PostWysłany: Pon 15:31, 22 Maj 2006 Temat postu:

Dziewczyna z pamiętnika

"Nie pozwól, by marzenia porosły chwastami
Spraw, by pozostały żywymi marzeniami"

Koleżanka koleżance tę mądrość wpisała
ot, tak, bo jej się spodobała
po prostu ładnie się rymowała
to nic, że niezrozumiała.

Ale, gdy ja tę myśl przeczytałam
o wiele głębiej od tej dziewczyny nad tym pomyślałam
ponieważ do mnie to trochę pasowało
i moją sytuację oddawało
ja, bojąc się, że stracę ważnego coś
zrobiłam sumieniu na złość
wiele ze swych marzeń skreśliłam
teraz widzę, że zwyczajnie stchórzyłam
moje kiedyś wciąż żywe marzenia, malowane różnymi kolorami
teraz porosły zapomnienia chwastami
kiedy sobie uświadomiłam, że tchórzem się stałam
od razu do do pracy nad sobą się zabrałam
powoli odkrywam marzenia od nowa
przypominam sobie dawne myśli i słowa
już mi świeci szczęśliwa gwiazda
nie jest marnowana chwila każda
i, choć do spełnienia marzeń nie jestem przygotowana wystarzczająco
to tej rady, co działa na mnie tak pouczająco
trzymam się bez przerwy
bo to mi dodaje werwy

i, bawiąc się w ogrodnika

po cichu dziękuję

dziewczynie z pamiętnika


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mrau




Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 75
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/7
Skąd: się bierze grzybica?

PostWysłany: Pon 17:48, 22 Maj 2006 Temat postu: . . .

Fajnie się czyta, w ogóle fajny wierszyk ci wyszedł Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
A-Adeleida
Członek Władzy Absolutnej



Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 822
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7

PostWysłany: Pon 18:02, 22 Maj 2006 Temat postu:

Ojej... Marzenia... Miałam kiedyś taką ksywę.
"Zakurzone Marzenia".
I nawet wiersz.
Wiesz, może się czepiam, ale widzę, że dajesz ich ( wierszy ) sporo dziennie, więc edytuj posty i po kilka w jednym umieszczaj ( nabijanie postów) .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tycha




Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 88
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Nowy Tomyśl

PostWysłany: Wto 13:30, 23 Maj 2006 Temat postu:

Jest takie słowo...

Jest takie słowo, co burzy mury
Jest takie słowo, które przenosi góry
jest takie słowo, dzięki któremu można przyjaźnie zachować
i od nowa na świeżym fundamencie zbudować

To słowo usta nienawiści zamyka
sprawia, że gorycz znika
żałującemu daje nadzieję
że może będzie jak kiedyś, że znów się zaśmieję

Jednak by wypowiedzieć to słowo szczerze
nie od niechcenia, a w dobrej wierze
wymaga to niesamowitej siły, więc niewielu się na to odważy
bo zawsze się znajdzie ktoś, kto te słowa podważy

Ale wyobraź sobie radość tego "nawróconego"
może i zrobił coś okropnego, ale żałuje, a Ty mu wybaczasz- to coś niesamowitego
"Wiem, zrobiłam źle, ale już więcej tego nie zrobię
a za to słowo dziękuję Tobie"

To nie "przepraszam" nie "proszę" czy "dziękuję" od najmłodszych lat wpajane
to słowo "wybaczam" indywidualnie poznane
je trzeba poznać samemu
a uda to się mało któremu

Ale gdy już je poznasz
może i wiele problemów doznasz
lecz zawsze będziesz wygranym
to przecież nic, że nieznanym...


***

zrezygnowana
zmęczona
mam dość
myślę
"po co mi to wszystko?
szkoła, zajęcia, ciągła gonitwa
chwili wytchnienia brak
i te problemy
małe i duże
tak samo bolesne
kłótnie, nieporozumienia
potem łzy
bezradność
zobojętnienia
na uczucia bliźnich
zamykanie się w sobie
odcinanie od świata
rodziców
przyjaciół...
po co mi żyć?
jakie mam zadanie?
po co się męczyć
z tym wszystkim?
pytań tysiące...żadnych odpowiedzi...

i nagle...
świta mi
a może
jednak warto
bo mimo problemów
i cierpień
są te małe radości
piękne wartości
miłość
mądrość
przyjaźń
dla których "warto żyć
cieszyć się, marzyć, śnić"
i dla
tych krótkich
szczęścia chwil
niepozornych
ale pięknych

dla chwil
osiągnięcia sukcesu
pojęcia czegoś
odkrycia nowej umiejętności
dobrej oceny
pochwały
ciepłego spojrzenia
i przekonania
że istnieje dobro
że nie jestem
bezwartościowa
i
przyjaciółka
szczera rozmowa
żarty...



a jeśli to życie
to długi sen
omamy
to nawet i z problemami
ja chcę wciąż w nim trwać
dzięki tym pięknym chwilom
bliskim, rodzinie

i

z wierną
wspaniałą
przyjaciółką
u boku...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Łajt
Członek Władzy Absolutnej



Dołączył: 17 Mar 2006
Posty: 468
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7

PostWysłany: Wto 13:33, 23 Maj 2006 Temat postu:

Drugi wiersz... Drugi wiersz odebrał mi mowę. Nie wiem jakich słów mam użyć, bo cudowne czy piękne nie wyrażą tego, co po przeczytaniu tego wiersza czuje...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Emereth




Dołączył: 22 Kwi 2006
Posty: 637
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/7
Skąd: Czwa

PostWysłany: Wto 13:46, 23 Maj 2006 Temat postu:

Śliczny.Znowu to słowo.Chyba nie znam innych.Wszędzie tylko śliczny, śliczny, śliczny.Te wiersze...One są takie przejmujące.Pełne rozważań...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hitsugaya




Dołączył: 05 Maj 2006
Posty: 522
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Z bąbolady

PostWysłany: Wto 16:52, 23 Maj 2006 Temat postu:

Piękne to o słowach ^^ Wspaniałe ^^ Żebym ja miał taki talent...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Miyu




Dołączył: 13 Kwi 2006
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7

PostWysłany: Wto 16:56, 23 Maj 2006 Temat postu:

Żałuję, że dopiero teraz zauważyłam, że w "poezji" nowy temat, co to wierszy, bardzo mi się podobają^^

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
A-Adeleida
Członek Władzy Absolutnej



Dołączył: 13 Lut 2006
Posty: 822
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7

PostWysłany: Wto 17:01, 23 Maj 2006 Temat postu:

Nie powiem nic. Oprócz jednego. Śliczne wiersze.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tycha




Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 88
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Nowy Tomyśl

PostWysłany: Wto 19:11, 23 Maj 2006 Temat postu:

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze Smile Ale coś mi się nie wydaje, że te wiersze są tak idealne! Nie wiem o co Wam chodzi Razz

Chwila, co mi się marzy...

taka chwila wciąż się mi marzy
lecz czy ona kiedykolwiek się wydarzy?


Widzę Cię na horyzoncie
stoimy na tym samym froncie
jesteś już w zasięgu wzroku
mam do Ciebie ledwie pół kroku
przysłowiowy "żabi skok"
i...nagle wszystko spowija mrok
jak zepsuty program
znów znikasz jak hologram...
znów szansę przez los daną zmarnotrawiłam
znów cały plan spartoliłam
znów od początku zaczynam wszystko
by tylko być przy Tobie blisko
a dlaczego? bo gdy wyznać co mnie gnębi okazję miałam
po prostu, najzwyczajniej się bałam
lękałam się, że mogę Cię stracić
a takiej ceny nie chcę zapłacić
ale z każdą porażką coraz gorzej się czuję
siły tracę i ręce załamuję...
czy kiedykolwiek zauważysz mnie?
czy powierniczką sekretów, przyjaciółką będę dla Ciebie?
czy na marne pójdą starania moje
i wreszcie zakończą się te znoje?


taka chwila wciąż się mi marzy
lecz czy kiedykolwiek się wydarzy...?


Sen

Codziennie
późnym wieczorem
leżę w łóżku
na progu snu
mam czas na przemyślenia...
co się dziś wydarzyło
co zrobiłam
a czego nie
jakie sprawy załatwiłam
o czym gadałyśmy
co wywnioskowałyśmy
i dlaczego tak?
po co, kiedy i jak?
z tymi myślami
zasypiam
śni mi się
co by było
gdybym
powiedziała tak
a nie inaczej
spojrzała w tę stronę
w tym czasie
teraz,a nie później się uśmiechnęła
itd...
i o cudzie
pokoju wśród skłóconych ludzi.
gdybym mogła cofnąć czas...
no właśnie, co wtedy?
czy świat byłby inny?
człek człekowi
nie byłby wrogi?
w tym momencie budzę się...

nic nie pamiętam
tylko
gdzieś w podświadomości
jest wspomnienie
snu
maszyny pozwalającej
zmienić przeszłość
(choć tylko w wyobraźni)
spojrzeć poważnie na teraźniejszość
(choć żartobliwie)
i
przewidzieć przyszłość
(która nigdy się nie wydarzy
ale przynajmniej pozwala
o niej pomarzyć)...


Kłótnia

Kłótnia
jak tornado, burza z piorunami
wszystko niszczy na swej drodze
jak nóż rozcina więzi przyjaźni, związki
a dlaczego?
Z błahych powodów...

Kłótnia
jedna się zacznie
i rusza domino
chmury wciąż nad głowami wiszą
gniew przesłania wszystko
obojętność...

Kłótnia
jak po deszczu zawsze
słońce wschodzi
po kłótni nie zawsze
jest zgoda
szkoda...

Kłótnia
na wszystkich ślad zostawia
rany bolesne od środka, niewidocznie krwawiące
ale kłócący się
są gniewem zamroczeni
nie widzą nic...

Kłótnia
wyrządza tyle złego
cierpienie, łzy, gorycz, żal...
Czemu dopiero teraz to widzę?
Nie wiem...
mądra po szkodzie...


Dlaczego?

Widzę świat bez kolorów
nie mam żadnych wzorów
nie mam się do kogo zwrócić
by męczarnie uczuć swych i paru innych osób skrócić...
nie mam nikogo, żeby się wyżalić szczerze
by wypłakać się w ramię gdy chandra mnie bierze
wokół mnie wciąż kłótnie, żale, problemy
każdy z każdego szydzi cokolwiek powiemy
człowiek z człowiekiem by się tylko bił...
Już mi powoli brakuje sił
kiedy pomóc przyjaciołom próbuje
i nic nie mogę zdziałać- a zło wciąż się umacnia i buduje
przyjaźnie i związki się rozpadają
ludzie do siebie same pretensje mają.
Czemu tak jest? Nie rozumiem tego
przecież każdy ma w sobie coś dobrego
więc czemu tyle zła na świecie całym?
Dlaczego drobnostką, problemem małym
wojna się rozpoczyna i nikt jej zatrzymać nie może?
Dlaczego?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum Radosna Twórczość Strona Główna -> Poezja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3


Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
phpBB (C) 2001, 2005 phpBB Group
Theme Retred created by JR9 for stylerbb.net & Programosy
Regulamin